Salony spa Warszawa

2010-09-06

Jeśli czytaliście pierwszą część dialogu między królem Janem III Sobieskim a miłościwie panującym nam królem Janem Korybutem Wiśniowieckim ta rozmowa nie powinna was zdziwić. Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście radzę wam to jak najszybciej zrobić. Lada moment moderator to usunie. Uwaga zaczynamy. Zaczyna król Sobieski. Janku jak tam nasza mała wojenka o salony spa. Warszawa dzielnie się broni. Słyszałem, że nawet nie musieliśmy używać naszej tajnej broni o nazwie mikrodermabrazja. Warszawa wytrzyma? Ależ oczywiście mój najlepszy przyjacielu Janie. Wojna układa się dokładnie po naszej myśli. Żołnierze wroga uciekają w popłochu. Jestem zafascynowany atakiem przeprowadzonym przez nasze gabinety kosmetyczne.