Pikówka

2009-11-25

Moja siostra poszła na dorywczą pracę do jakiejś firmy produkującej włókniny, wcześniej na ten temat nie miała zielonego pojęcia, jednak pracuje już tam od początku wakacji i zanosi się na to, że nikt jej do końca wakacji nie zwolni. Boję się nawet trochę czy ta praca nie spodoba jej się za bardzo i czy nie będzie chciała zostać nawet nawet podczas roku szkolnego, zaniedbując naukę. Siostra zawsze była leniwa i udało jej się dostać jakieś leniwe stanowisko w tej fabryce produkującej włókniny. Nie wiem dokładnie na czym polega jej praca, w każdym razie niemal cały proces, w którym powstają owe włókniny, a dokładniej rzecz ujmując włókniny tapicerskie, jest zautomatyzowany. Zdaje się więc, że siostra jest jedną z tych osób, która musi po prostu siedzieć, obserwować i w razie czego nacisnąć jakiś jeden czy drugi przycisk, gdyby coś szło nie tak. Taka praca nie wydaje się być zbyt męcząca, a