Kartony

2009-11-23

Te opakowania z tektury już mu nie wystarczały. Gryzł co popadnie. W zeszłym tygodniu specjalnie mu przywieźliśmy z osiedlowego sklepu niepotrzebne opakowania tekturowe. I co? Szczątki kartonów walały się po całym domu. Nasz niesforny piesek Azor obślinił nie tylko wszystkie opakowania po makaronach, płatkach śniadaniowych i czekoladach, ale rozerwał też kapę na kanapie i zaznaczył mocno swoją obecność na fotelu. Naprawdę chcieliśmy go nauczyć porządku! Był z nami dopiero tydzień i jeszcze nie przywykł, że w tym domu opakowania z tektury mają mu służyć jako toaleta, a nie plac zabaw. Był taki niewinny w tych swoich harcach, a jednocześnie na trwałe uświadamiał nam, że nie ma z nim lekko. Ani mu się śniło załatwiać na opakowanie tekturowe!