Historia motocykla i protezy

2009-12-03

Druga z nich miała być pomocna w pracy przy komputerze, a biorąc pod uwagę fakt, że jestem informatykiem, była mi ona niezbędna. Zanim zamówiłem jednak protezy rąk musiałem naradzić się z moimi lekarzami, którzy w pełni zgodzili się z moim zamierzeniem. Udałem się więc niezwłocznie do siedziby firmy, która miała sprzedać mi owe protezy rąk. Poznań był główną siedzibą tej firmy, której właściciel pochodził z resztą z tego samego wielkopolskiego miasteczka, co ja. Przed zamówieniem protezy sprzedawca ze sklepu poprosił o moje dokładne wymiary oraz zdjęcie rentgenowskie, które miało umożliwić dokładne dopasowanie urządzenia do mojego ciała. Zamówienie zostało wysłane do producenta jeszcze tego samego dnia, a czekać miałem maksymalnie pięć tygodni. Zamówione protezy rąk dotarły zgodnie z terminem, a po ich zamontowaniu mogłem w końcu wrócić do normalnego życia, które prowadziłem przed wypadkiem.